Wakacje przed nami! U mnie ekscytacja i jednocześnie jeszcze trochę pracy przed. Ale, jak już się wybiorę to zamierzam naprawdę odpocząć! Poniżej kilka moich patentów na urlop, po którym wrócisz jak nowo narodzona:

Żeby dobrze się zrelaksować, przed wyjazdem staram się naprawdę wszystko domknąć w pracy, aby nie myśleć o tym, że coś odłożyłam. Bez tego moja głowa nie odetnie się od obowiązków i nie odpocznę. A przecież o to chodzi na wakacjach. O wytchnienie. Detoks myślowy. Bez gonitwy spraw. Dlatego bardzo ważne jest, aby domknąć przed wyjazdem to, co może Ci potem ciążyć. Ja robię dodatkowo listę spraw do załatwienia – ale – nie są to tylko zwykłe sprawy, pt. dokończyć jakiś projekt czy wysłać maile – na mojej liście znajdują się też sprawy, pt. wysłać jakiś mało ważny skan, zarezerwować wcześniej gabinet czy zapłacić za kablówkę. W ten sposób zmniejszam szansę, że dostanę jakiś telefon/smsa na wakacjach, który wytrąci mnie z błogostanu. Na wakacjach chcę mieć slow life i w miarę możliwości – ZERO spraw do ogarnięcia. Wtedy naprawdę odpoczywam.

Zatem zanim wyjedziesz na urlop – zadbaj o swój komfort głowy. A w czasie odpoczynku – nawet jak kusi Cię zajrzenie do maila – czy naprawdę świat się zawali, jak jesteś na urlopie? Naucz się stawiać granice między życiem zawodowym a prywatnym. No chyba, że byciem ciągle zajętą nieświadomie tłumisz samotność lub lęk przed, tzw. nudą? Jeśli tak – to temat do przemyślenia.

Często przed urlopem i wyborem miejsca pytam sama siebie – Czego potrzebuję w tym roku, aby odpocząć? Co sprawi, że się naprawdę zrelaksuję? Niby oczywiste pytanie, ale co roku w sumie może być inna odpowiedź, dostosowana do tego, w jakim aktualnie stanie życiowym/zawodowym jesteś. Ja przez ostatnie pół roku zwiedziłam Polskę wzdłuż i wszerz, prowadząc szkolenia dla managerów (oprócz gabinetu coachingowego, szkolę w biznesie) – Szczecin, Sosnowiec, Lublin, Gdańsk, Swarzędz, Łódź… i w każdym mieście kilka razy oraz wiele godzin w aucie. A mieszkam w Warszawie… Zatem jak spędzę te wakacje? Stacjonarnie. Mam dosyć samochodu, przemieszczania się i zmian hoteli. Potrzebuję spokoju, kontaktu z naturą, morzem, powietrzem bez klimatyzacji.. Lecę na Sardynię, tam nie zamierzam wiele jeździć autem i zwiedzać (chyba że małe włoskie miasteczka, najlepiej rowerem), bo potrzebuję mniej bodźców. Będę leżeć na plaży i słuchać szumu fal, godzinami przesiadywać w ciepłym morzu, może pouczę się wiosłowania na desce (SUP), wygrzeję ciało w słońcu, będę chodzić piechotą i rozmawiać z Włochami. Kupować soczyste pomidory na lokalnym targu. Pić macchiato, wino vermentino, jeść kalmary, melony i ulubiony ser gorgonzola zmieszany z mascarpone. Rozmawiać długie godziny z przyjaciółmi. Smarować ciało złotym, pachnącym wakacjami olejkiem, bez pośpiechu, że już trzeba wychodzić z domu. Chciałabym bardzo po prostu być, nie robić wiele i pielęgnować chwile. Niespiesznie. Codziennie. Nacieszyć oczy ukochanymi włoskimi klimatami. Zadbać o swój stan emocjonalny, duchowy, o ciało i zmysły. Wtedy naprawdę odpocznę. To ma szansę wydarzyć się, gdy posłucham swoich prawdziwych potrzeb i się do nich dostroję. Tobie też polecam. Nawet w domu, nawet tylko na weekend, jeśli nie wyjeżdżasz. Zadbaj o całą siebie, Dziewczyno! A jeśli, np. masz stacjonarną pracę – może do przemyślenia są aktywne wakacje, dużo ruchu, wycieczki? Potrzebujemy odmiany od codzienności, aby odpocząć i nabrać sił.

Pozwól sobie na wakacjach na nudę, nic nie robienie, nie planowanie. Detoks głowy na wakacjach oznacza też, np. wyciszenie na ten czas Messengera, Instagrama. Modne to ostatnio bardzo, ale czy wykonalne? Tak, ale tylko w przypadku, gdy naprawdę się na to zdecydujesz. W obecnych czasach jesteśmy ciągle na stand-by’u – ktoś do nas pisze, zamieszcza komentarze pod naszym zdjęciem. Niby niemęczące, że sobie coś poczytasz i pooglądasz w sieci, jednak jeśli chcesz naprawdę odpocząć – zrób sobie detoks. Nasz mózg ciągle bombardowany informacjami z Internetu, potrzebuje odpoczynku od ciągłego przetwarzania niepotrzebnych newsów. Potrzebuje nudy, wyciszenia, nie planowania. Wtedy się regeneruje i wraca do równowagi. Odświeżony umysł lepiej radzi sobie w różnych sytuacjach.

I ostatnia sprawa – w wakacje zrób to, na co brak Ci czasu podczas roku pracy. Seria masaży na spięte plecy albo akupunktura. Tydzień słuchania włoskich podcastów. Tydzień detoksu sokami. Tydzień z jogą. Kilka dni kina hiszpańskiego. Albo długo odkładane zrobienie mapy marzeń. To moje inspiracje. Celem jest wyrwać się z rutyny. Zadbać o ciało, o duszę czy jakąś swoją ważną potrzebę. Relaks i świeże spojrzenie na niektóre sprawy po takich aktywnościach gwarantowane.

Tego Wam i sobie życzę! Niespieszności, kontaktu z samą sobą, radosnych i bliskich spotkań z ludźmi, słońca i dobrego jedzenia. Zapachów lata i przeżyć, które nakarmią Cię na długie miesiące. Ciao!


P.S. A tymczasem, jeśli nie masz jeszcze wakacyjnych planów, a chcesz błogo odpocząć, zadbać o duszę i ciało w fajnym towarzystwie, to zapraszam Cię na tegoroczny wakacyjny wyjazd na Jogę i plażowanie na Sardynii.  7-14.09. 2019

Zapraszam na wyjazd te z Was, które chcą połączyć zajęcia jogi (można przyjechać nawet, jak nigdy nie praktykowałaś) z wypoczynkiem, plażowaniem, zwiedzaniem tej przepięknej wyspy i okolicznych miasteczek  oraz byciem w fajnej grupie ludzi i praktykowaniem włoskiego la dolce vita :-). W programie:

  • Joga 2 razy dziennie, połączona z relaksacją i medytacją,
  • Tydzień odpoczynku na plaży, kąpiele w lazurowej wodzie, niespieszne zwiedzanie wyspy i doświadczanie cudownie leniwego włoskiego życia,
  • Rejs po morzu, degustacja włoskich znakomitych win, uczta w tradycyjnym sardyńskim agriturismo z eko-produktami,
  • Warsztaty jogowe odbędą się w pięknym miejscu domu nad morzem, niedaleko ślicznej małej plaży, w kameralnej grupie,
  • Mieszkamy obok klimatycznego miasteczka, w okolicy włoskie knajpki, kawiarnie, lokalny targ i sporty wodne, a jednocześnie jesteśmy daleko od wielkiej turystyki i tłumów,
  • Wyjedziesz rozciągnięta, wypoczęta, wzmocniona w ciele, opalona włoskim słońcem, napełniona energią ludzi i tego cudownego miejsca!

JOGĘ poprowadzi Agnieszka Passendorfer, super nauczycielka, autorka książki „13 lekcji jogi” i redaktor naczelna Magazynu Joga. Zapraszam! Cały program sardyńskiego wyjazdu jogowego TUTAJ