Letnie eskapady, drinki na molo, pikniki w lesie, plaże Morza Śródziemnego i inne wakacyjne atrakcje przed nami. A wraz z nimi rośnie nadzieja na to, że wreszcie kogoś poznasz. Wszak wakacje to idealny czas! Tylko że… zapewne nadal chcesz robić to, co robiłaś rok temu w wakacje, by kogoś poznać…

Dziś postanowiłam zadziałać prowokatywnie i napisałam coś, co ma dać Ci do myślenia. Chcesz nadal być sama? Rób w wakacje te rzeczy:

  • Narzekaj, że wszyscy faceci to oszuści/kłamcy, a ci fajni już dawno są zajęci.
  • Chodź wciąż do tych samych miejsc/na te same imprezy/z tym samym gronem znajomych, gdzie jeszcze nigdy nie poznałaś nikogo wartościowego.
  • Myśl dalej o sobie:

Nie jestem ładna i dlatego jestem sama.

Gdybym była chudsza/bardziej błyskotliwa… (tutaj wstaw swoje niepochlebne myśli na swój temat), na pewno bym kogoś znalazła.

  • Czepiaj się wciąż niegrzecznych chłopców. Albo zajętych. Albo tych, którzy mieszkają w Rejkiaviku i nie myślą o przyjeździe do Polski. Albo takich, co na fb/portalu randkowym prawie Ci się oświadczyli, tylko od miesiąca spotkać się na kawie jakoś nie zaproponowali.
  • Odmawiaj spotkania na randce z kimś tylko dlatego, że w podstawówce miał trochę tłuste włosy albo nosił spodnie z lampasami.
  • Nie randkuj on-line – przecież na pewno nie ma tam ani jednego normalnego faceta.
  • Wysyłaj do świata i ludzi sygnał: (często podświadomy)

Jestem taka zajęta. 

Nie mam teraz czasu, najbliższy wolny termin znajdę za miesiąc.

Nie wiem, czego tak naprawdę chcę… Jeśli nie wyglądasz jak Michał Żebrowski (ten aktor) albo masz na koncie tyle co kot napłakał, to nie mamy o czym rozmawiać.

  • Nie rozwijaj się, powtarzaj wciąż te same schematy i czekaj, aż miłość Twojego życia sama Cię znajdzie…

Dzisiejszy wpis jest oczywiście z przymrużeniem oka, ale… Niestety wiele z nas tak właśnie robi. I spodziewa się, że jej życie uczuciowe będzie pasmem sukcesów i wymarzona miłość wreszcie sama się pojawi.

Niestety – rozczaruję Cię… Prawdopodobnie NIC się nie zmieni w Twoim życiu miłosnym, jeśli będziesz robiła powyższe rzeczy.

Z drugiej strony – pewnie zadajesz sobie pytanie – TO CO MAM ROBIĆ, aby coś zmienić?

Po pierwsze… podejmij decyzję, że chcesz coś zmienić. Ale nie taką zwykłą, płytką decyzję, o której zapomnisz już za tydzień, ale taką, która będzie naprawdę motywowała Cię do zmiany.

POWODZENIA!

P.S. A tymczasem, jeśli nie masz jeszcze wakacyjnych planów, a chcesz je spędzić na super wyjeździe, to zapraszam Cię na naszą tegoroczną wakacyjną wyprawę dla kobiet na Sardynię. 8-15.09 2018

Jedź z nami, jeśli chcesz połączyć wypoczynek na pięknej wyspie z warsztatami na temat poczucia własnej wartości. To będzie okazja, by:

  • Przez tydzień odpocząć na plaży, kąpiąc się w lazurowej wodzie, niespiesznie zwiedzając wyspę i doświadczać cudownie leniwego włoskiego życia.

  • Popracować nad swoimi mocnymi stronami, miłością do siebie, granicami i tym, czego potrzebujesz, by być bardziej szczęśliwa i pewna siebie.

  • Rozwiniemy skrzydła w kameralnej kobiecej grupie – praca nad sobą i rozwój dzieją się o wiele bardziej efektywnie w przyjaznej grupie kobiet.

  • Wyjedziesz wypoczęta, wzmocniona, opalona włoskim słońcem, napełniona energią ludzi i tego cudownego miejsca!

Warsztaty poprowadzę razem z doświadczoną terapeutką, Moniką Kalinowską-Cisło. Jest tylko 10 miejsc. Zapraszam! Cały program sardyńskiego wyjazdu tutaj